poniedziałek, 6 czerwca 2016

7 rzeczy, których nie powinieneś mówić samotnej podróżniczce

W wiele opowiedzianych tutaj podróży wyruszyłam sama. Zarówno przed wyprawą, jak i po niej rozmawiałam ze znajomymi, a w prawie każdej rozmowie pojawiały się te same schematy. Nie chcesz się narazić na gniew samotnej podróżniczki? Nigdy tego nie mów!
Post z lekkim przymrużeniem oka ;)




1. Naprawdę jedziesz sama?

Tak, wydaję mi się, że powiedziałam to na początku zdania. I też przy odpowiedzi na pytanie "z kim jadę". Nie wiem, może wystąpiły jakieś szumy komunikacyjne, więc powtórzę. Tak, jadę sama. Mogę to przeliterować, jeśli byłoby prościej. A może zapisać? To naprawdę nic nadzwyczajnego w obecnych czasach.



2. Dlaczego nie chcesz powiedzieć z kim jedziesz? Wstydzisz się?

Powiedziałam już, że jadę sama. Poza tym, uwierz mi, raczej nie spotykałabym się z osoba, której mogłabym się wstydzić. To chyba oczywiste.



3. Może uda Ci się kogoś spotkać ^^

Tak, na pewno poznam mnóstwo osób. I tak, pewnie kilkakrotnie ktoś będzie próbował mnie poderwać (patrz zagraniczny podryw). I nie, nie zamierzam nikogo 'poznawać'. Nie po to tam jadę!
Pewnie do takich celów lepiej jest wybrać wakacje all-in, gdzie nie wychodzi się poza obręb basenu i drinków. Chociaż nie wiem czy z taką osobą chciałabym się spotykać.



4. Ja bym nie mogła być tak całkiem sama

Ej, a czy ja jadę na jakieś pustkowie, gdzie w najlepszym wypadku usłyszę wycie kojota? Nie, będę w mieście. A w mieście są ludzie. W hostelu, w restauracji, na oprowadzaniu. W każdej chwili mogę z kimś porozmawiać. A jeśli masz na myśli to, że jesteś taka nieciekawa, że nie wytrzymałabyś sama z sobą, to jest mi przykro.



5. Ale jesteś odważna!

Pewnie powinnam podziękować za komplement. Aczkolwiek historia, którą opowiedziałam nie miała wiele wspólnego z odwagą. Może coś z głupotą i zachowaniami ryzykownymi, ale odwaga to jednak coś innego. Zdarza mi się być odważną, ale podróżowanie solo należy do innej kategorii.



6. Nie boisz się?

Strach jest podstawową emocją u wszystkich ludzi. Więc naturalnie, że go odczuwam. Ale nie pozwalam mu się paraliżować. Strach bywa przydatny, bo pozwala być czujnym. Ale proszę, nie pytaj mnie o to. To tak jak kłamstwo, które powiedziane wiele razy staje się prawdą. Gdy usłyszę to kilka razy, zacznę się bać.



7. Uważaj na siebie.

Zastanawiałam się czy powinnam to tutaj umieścić. Naprawdę doceniam to, że się o mnie martwisz. Jednak sama nie jeżdżę na 'spontana'. Mam przygotowaną trasę, którą zawsze komuś zostawiam i mam wrażenie, że jestem w miarę przygotowana (oczywiście coś złego może zdarzyć się wszędzie). Jednak, gdy słyszę "Uważaj na siebie" zaczynam się zastanawiać czy to na pewno bezpieczne, mądre, odpowiedzialne itd. I sama siebie nakręcam.



A wy macie jakieś teksty, których nie lubicie?







PS. Będzie mi niezwykle miło, jeśli zdecydujesz się ze mną podzielić swoją opinią bądź przemyśleniami na temat tego postu. Twoje komentarze są moją dodatkową motywacją :) Bądź na bieżąco, zaobserwuj bloga, polub mnie na facebooku bądź zaobserwuj na Instagramie



31 komentarzy :

  1. Akurat ja bym się bała sama jeździć... No ale gdyby ktoś o to zapytał, to rzeczywiście to pytanie znalazłoby się na liście rzeczy, których nie lubię. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na początku się trochę bałam. Wiadomo, taki trochę skok w nieznane, a to najbardziej przeraża. Ale po tym jak człowiek raz się odważy, zwiększa się jego apetyt :)

      Usuń
  2. bo nie wolno samemu podróżować ! i to jeszcze samotna kobieta! skandal!
    a tak serio nie wiem czemu jest ciągle takie zdziwienie że sama, że sobie nie poradzi, że na pewno ktoś ją napadnie, że sobie nie poradzi, że ktoś ją oszuka ... ehhh
    miłej podróży życzę i baw się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Niestety, ale takie przekonania są dosyć powszechne. Miałam również okazję przekonać się o gorszych stereotypach - jedzie samotnie, bo chce się 'zabawić'.
      Najważniejsze, żeby się nie przejmować i robić swoje :)

      Usuń
  3. Zapewne w Twojej sytuacji usłyszałabym podobne teksty. Wyjątek pewnie stanowiłby wyjazd w granicach kraju, heh.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciężko znaleźć takie pytanie, bo... nie podróżuję sama. :D Preferuję wyprawy we dwoje, ale po Twoim tekście będę pamiętać jakich pytań nie zadawać samotnym podróżnikom. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy post :) Ja nie podróżuje sama, ale myślę, że gdyby nie mąż (oczywiście w pozytywnym sensie :)) to wolałabym podróżować sama, bo jestem samotnikiem. Z drugiej strony pewnie byłby to dla mnie duży stres ... więc sama nie wiem. Mimo wszystko pytanie nr 1 wydaje mi się najbardziej irytujące :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też kwestia tego, że lubię jak jest po mojemu ;) Nie muszę słuchać narzekań innych. Chociaż nie powiem, bardzo lubię również te samotne momenty, kiedy siedzę na plaży lub szczycie jakiejś góry :)

      Usuń
  6. Byłam sama tylko raz - miesiąc na kursie niemieckiego w Wiedniu, ale tam od razu poznałam wielu ludzi, więc samotnie się czułam może 2 dni.

    Chciałam się wybrać sama gdzieś na weekend (włochy, amsterdam), ale strach mnie paraliżuje. Podziwiam Twoją odwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedeń <3 Moje ukochane miasto :) W ten weekend jadę tam po raz kolejny!

      Może warto zacząć od czegoś mniejszego, wybrać się do sąsiedniego miasta. Będziesz miała okazję przekonać się czy taki sposób podróżowania Ci odpowiada ;)

      Usuń
    2. ten sam sposób doradzam wszystkim, którzy by chcieli, a się boją :-)

      Usuń
  7. A my w tym roku mam nadzieję, że będziemy sami ;) Zrezygnowałam z pakowania i ważenia walizek do samolotu...będzie trochę dziko z książką na leżaku pośród lasów na Suwalszczyźnie...odliczamy dni! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapowiada się bardzo przyjemnie. Takie samotnie świetnie pozwalają oczyścić umysł. Miłego wyjazdu!

      Usuń
  8. ciekawy post i śliczne zdjęcia! uwielbiam podróżować, niestety jeszcze nie jestem w stanie, podziwiam za odwagę, pozdrowionka

    zapraszam do mnie http://agnesssja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Kiedyś przyjdzie i pora na Ciebie :)

      Usuń
  9. "A co będzie, jak się zgubisz?"- to nie tak, że mam wydrukowane mapki każdego zakamarka, żeby w razie czego mieć do czego spojrzeć, smartfona z nawigacją GPS, w miastach są pozawieszane mapy i zawsze można zaczepić losowego taksówkarza i spytać, jak dość na ulicę X. Poza tym gubienie się w mieście (o ile nie trzeba gdzieś dojść na konkretną godzinę) to bardzo fajna przygoda poznawcza!

    Podróże samotne są moimi ulubionymi, nigdy nie lubiłam nigdzie jeździć z rodziną albo z wycieczkami zorganizowanymi, bo mieliśmy wszyscy zupełnie inne priorytety. Ale informowanie kogoś o tym, że sama gdzieś wyjeżdżam należy do najgorszych doświadczeń związanych z tym całym podróżowaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie zapomniałam o tym. Na początku też się tego bałam, ale w sumie ja się gubię za każdym razem, bo wchodzę w różne uliczki, które wydają mi się ciekawe. I to jest najfajniejsze!
      Te różne priorytety też sprawiają, że lubię podróżować sama. Dzięki temu zawsze mam okazję zobaczyć to, co chcę :)

      Usuń
  10. Doskonale Cię rozumiem. Spędziłam kilka dni samotnie w Paryżu. No może nie do końca samotnie, bo byłam na szkoleniu, ale popołudniami zwiedzałam sama. Niestety nabrałam trochę dystansu do takich wypraw, bo spotkała mnie kilka nieprzyjemnych sytuacji. Nie wiem, czy bym się drugi raz zdecydowała na samotne zwiedzanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę Cię rozumiem, ponieważ w Paryżu byłam najczęściej zaczepiana raczej w mniej przyjemny sposób. To potrafi zrazić. Na szczęście ja zaczęłam od bardzo dobrych wspomnieć i miłych ludzi :)

      Usuń
  11. Ja dopiero uczę się swojej "samotności". Dzięki macierzyństwu zyskałam okazję raz wybrać się na samotne zakupy do galerii handlowej i raz do kina. To drugie było dla mnie niezłym wyzwaniem, stresowałam się strasznie, bo od dziecka nienawidziłam robić cokolwiek sama. Miesiąc temu pojechałam sama do Warszawy, co było jak na mnie wyczynem ekstremalnym, ale o dziwo, mniej się stresowałam, a więcej ekscytowałam. Na podbój świata pewnie bym nie ruszyła w samotności, ale kto wie - chciałabym móc przeżyć coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zaczyna się od małych kroków! Wiadomo, samotne podróże też nie są dla każdego, nie każdy lubi taki rodzaj wyprawy. Z drugiej strony nie są one do końca samotne, poznaje się po drodze mnóstwo ludzi. Więcej niż jakby jechało się w grupie. I to uczucie ekscytacji jest niesamowite!

      Usuń
  12. Taka samotna podróży była by dla mnie wyzwaniem, jeszcze się nie zdecydowałam, ale chyba powoli do nich dorastam. Jestem ogólnie bardzo towarzyskim człowiekiem i raczej zawsze potrzebuję kompana, więc zobaczymy jak z tym będzie:) Dobrych podróży tych samodzielnych i z innymi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Kompana często można poznać w drodze. Ja często poznaję innych samotnych podróżników w hostelach, podczas zwiedzania czy przy jedzeniu :) Ale rozumiem, że są osoby, które wolą bardziej stabilny sposób podróżowania :)

      Usuń
  13. Skąd ja to znam... Jeszcze częste pytania to: "Ale dlaczego sama??" i "Naprawdę nie udało Ci się znaleźć żadnego towarzystwa?"

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham jeździć sama i jeżdzę sama. Od siebie dorzucam - "I co Ty tam będziesz robić całkiem sama?". "A jak Cie napadną?". "Żeby nie było, że nie ostrzegaliśmy". "No dobra, chcesz, to jedź". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że też masz doświadczenie w słuchaniu 'porad' ;)
      Ważne, że się im nie poddajesz i korzystasz z życia. Tak trzymaj :)

      Usuń
  15. Hehe igdy co prawda nie jeździłam sama, ale potrafię sobie wyobrazić, że gdybym się zdecydowała, to natychmiast padłyby wszystkie powyższe pytania :)Czasem mam wrażenie, że gdybym chciała czekać, aż moi znajomi się zdecydują, namyślą i zorganizują, to nie pojechałabym nigdy i nigdzie. Dlatego zaczęłam korzystać z różnych forów, grup itd. Kilka razy byłam już na wyjazdach z obcymi ludźmi i mam jak najbardziej pozytywne doświadczenia :)
    Pozdrawiam!
    Agnieszka
    www.musmozolu.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też korzystałam z takich opcji wyjazdu. Kilkakrotnie ludzie, z którymi pojechałam, byli tak fajni, że nadal utrzymujemy kontakt. Raz tylko trafiłam na grupę, z którą postanowiłam się rozdzielić ;)

      Usuń
  16. "Może uda Ci się kogoś spotkać" - ile razy już słyszałam o takich rzeczach, masakra. Nie lubiłam słychać ani spotykać na swoich samotnych podróżach nachalnych ludzi, którzy myślą że całe życie kręci się tylko na tym aby z kimś być.
    http://www.aleksandramakota.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety (lub stety) ludzie mają różne priorytety. Dla mnie ważniejsze jest, aby czuć się dobrze z samym sobą :)

      Usuń
  17. a ja bardzo lubię podróżować w pojedynkę. Wtedy naprawdę czuję się wolna. Pamiętam gdy pojechałam na dwa tygodnie do Moskwy. Ło matko jak mnie tam mieli mordować :-)
    I podstawowe pytanie "Zwariowałaś?". To był jeden z lepszych wyjazdów.

    OdpowiedzUsuń

Zobacz więcej

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...